Szukaj na tym blogu

wtorek, 30 listopada 2010

Co to jest miłość...


Mów do mnie jeszcze 
Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Mów do mnie jeszcze...                                                                     
Za taką rozmową tęskniłem lata...
Każde twoje słowo
w mym sercu
wywołuje dreszcze -
mów do mnie jeszcze...


Mów do mnie jeszcze...
Ludzie nas nie słyszą, słowa twe dziwnie poją
i kołyszą
jak kwiatem, każdym słowem
twym się pieszczę -
mów do mnie jeszcze... 

  
Bądź przy mnie blisko 
Halina Poświatowska

Bądź przy mnie blisko
Bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno

chłód wieje z przestrzeni

kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja

to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata        

Co to jest miłość 
 Jonasz Kofta

Co to jest miłość
Nie wiem
Ale to miłe
Że chcę go mieć
Dla siebie
Na nie wiem
Ile
                                                                                        
Gdzie mieszka miłość
Nie wiem
Może w uśmiechu
Czasem ją słychać
W śpiewie
A czasem
W echu

Co to jest miłość
Powiedz
Albo nic nie mów
Ja chcę cię mieć
Przy sobie
I nie wiem
Czemu


                                            

niedziela, 28 listopada 2010

Miłość i Szaleństwo....


                   Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało: Pobawmy się w chowanego!

Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem: 
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.

Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ja odkrywano. Duma stwierdziła, ze zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogoś innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.

- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.

Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen ... ! Na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniale miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne. Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.

- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwile potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwile nad stawkiem i w ten sposób znalazło Piękność. 
Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagając o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. 
I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo



sobota, 27 listopada 2010

Noce i dnie...

 NOCE I DNIE

Agnieszka Osiecka


Nim las,
nim kłos,
nim noc dojrzeje.
Ktoś wygra los,
ktoś porzuci nas.
Nasz dom,
nasz ląd zniknie gdzieś.
Odpłynie w dal biała wieś.
Będziemy snem, zorzą zórz, morskim dnem i gwiazdą.

Pokochaj mnie z całych sił,
pokochaj mnie na sto lat.
Pokochaj mnie, jakbyś był
tak młody, jak był dawniej świat.

Już zielenieje sad po burzy, nim roztopimy się w
podroży.
Ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.

Nim kłos,
nim las,
nim noc dojrzeje.
Masz jeszcze czas,
by pokochać mnie.
Bo jak to jest,
jak to tak,
że więdnie bez, cichnie ptak.
Zegary tak śpieszą się.
Biegną dnie i noce.

Pokochaj mnie, lesie mój,
kochajcie mnie, ranne mgły.
Darujcie mi biały strój.
Tak mało już nocy i dni.

Znów zielenieje sad po burzy,
nim roztopimy się w podroży.
Ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.
 
 
 
 

poniedziałek, 22 listopada 2010

Świat w/g Indian...


Z Indianami jest tak, że bardziej cenią przyjaźń, męstwo, odwagę, dobrą Opowieść, zabawę i wspólny śpiew niż góry złota. O ile nasz świat byłby lepszy, gdyby więcej jego mieszkańców myślało tak jak Indianie.



Indianie sądzą, że winien jest zabójca, a nie społeczeństwo, czy rodzice, albo przodkowie.  

Indianin żyje chwilą. I jak nikt inny potrafi smakować teraźniejszość.

 Indianin zostawia ślady tylko wtedy, gdy sobie tego życzy. Jeśli nie chce być odnaleziony, możesz przejść o krok od niego i go nie spostrzeżesz.

Indianin należy do ziemi, czy mieszka w lasach, na równinach, w pueblach czy na wzgórzach. Jest nieodłączną częścią krajobrazu ponieważ siła, która ukształtowała kontynent, dopasowała człowieka do jego otoczenia. Wyrósł on tak naturalnie jak dziki słonecznik i przynależy do ziemi podobnie jak bizon...” 

Stojący Niedźwiedź
Wódz Siuksów Oglala
(1868-1939)

„Indianie w swojej prostocie dosłownie oddają wszystko, co posiadają, swym krewnym, gościom z innych plemion lub klanów, ale przede wszystkim biednym i starym, od których nie mogą się spodziewać wzajemności.”  

Charles Alexander Eastman
Santee Siuks (1858-1939)

„Ziemia jest matką wszystkich ludzi i wszyscy ludzie powinni mieć te same do niej prawa.”
Joseph
Wódz Nez Perce
(1830-1904) 

                                                                           

niedziela, 21 listopada 2010

Trzeba marzyć...






MARZYĆ CHCĘ

Alicja Bachleda Curuś              


Namaluj moją duszę
kolorami nasyć każdy dzień
ja za Tobą pójdę
choć niewiele jeszcze wiem,
i odpowiednie słowa,
znajdę, by opisać każdą z chwil,
ptaki poszły już spać,
wszyscy śpią, nawet wiatr śpi
a ja...
                                                                                                  
Marzyć chcę,
z tajemnic mych największą już znasz...                       
Marzyć chcę,
że w Twoich dłoniach
zakwitnę jak blask poranka,
z tajemnic mych, największą już znasz...

Bądź gościem w mym ogrodzie,
pełnym ptaków i płonących świec
będzie echo nam grać, za Tobą
pójdę, choć tak niewiele Cię znam...
                                                                                                                                                                                                     
Marzyć chcę,
z tajemnic mych największą już znasz...
Marzyć chcę,
uwierzyć, że zakwitnę w
Twoich dłoniach. Ja...
jak liść spłoszonych drzew,
a ja... nie wiem i wszystko wiem..
wszystko śpi... wszyscy poszli już spać,
a ja...
                                                                                                                        
Marzyć chcę,
z tajemnic mych największą już znasz...
Marzyć chcę,
że w Twoich dłoniach...
zakwitnę jak blask poranka,
z tajemnic mych największą już znasz...
                                
                      










             Chcę ciągle marzyć Chcę ciągle śnić             
Lecz bardziej pragnę Przy Tobie ŻYĆ!
                        Trzeba marzyć

 Michał Bajor

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne na gorącym się sparzyć
                                                                                                                
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć
                                                                                                         
Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć

W rytmie wiecznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć

[sł. Jonasz Kofta]
 

sobota, 20 listopada 2010

Dobranoc....


DOBRANOC
Adam Mickiewicz

Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili,
Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy,
Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy,
Dobranoc, niech się serce pokojem zasili.

Dobranoc, z każdej ze mną przemówionej chwili
Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,
Niechaj gra w twoim uchu; a gdy myśl zamroczy,
Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.

Dobranoc, obróć jeszcze raz na mnie oczęta,
Pozwól lica. - Dobranoc - chcesz na sługi klasnąć?
Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc, zapięta.

- Dobranoc, już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.
Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!
Powtarzając: dobranoc, nie dałbym ci zasnąć.


Dobranoc kochanie

 Adam Aston                                                       

Dobranoc kochanie
świat cały już okrył cień
Dobranoc kochanie,
znów umknął nam jeden dzień
Nadchodzi noc
A razem z nią bezsenne chwile
Nie umiem kryć,
Że w taką noc
Smutno bez ciebie być
                                                                                                                                     
Dobranoc kochanie                                                                                            
Niech ci się zjawią we śnie
Wspomnienia o szczęściu
I myśl, że tak kocham cię
A kiedy znów zaświta dzień
Jak zwykle czekam cię tu

Dobranoc kochanie
Noc wzywa do snu
Dobranoc kochanie
Noc wzywa do snu                          





 

 

 


Piosenka na dobranoc

Sergiusz Stańczuk 


Gdy zapada zmrok
i dźwięki gitary
kiedy sen tuż o krok
buja jak okręt na fali

czekaj na świt
pewnie znajdziesz coś w nim
dobranoc
już śpij


gdy twoje skrzydła to kurz
zawsze rozwinąć je możesz
  i kiedy sen nie wart snu
    a każdy dzień jest jak co dzień
              
czekaj na świt
                   pewnie znajdziesz coś w nim
 dobranoc
         już śpij