Szukaj na tym blogu

sobota, 6 listopada 2010

Do swoich snów powracam ...

 Ewa Farna

Ja chcę spać                      

W świecie, w którym miłość daje skrzydła
w takim świecie, wciąż się więcej może stać
nie myśl więc, że rano chętnie go zostawiam
cały dzień, całe życie ja chcę spać!

Do swoich snów powracam                                                        
i chcę w pobliżu nocy być
od swoich snów odchodzę
tylko tam
gdzie na jawie mogę śnić...

Do swoich snów powracam
i chcę w pobliżu nocy być
od swoich snów odchodzę
tylko tam
gdzie na jawie mogę śnić...

W świecie, w którym nikt mi nie zabrania
ciągle marzyć, niemożliwe spełniać sny
wszystko gra i wytyczonych nie ma granic
nawet dzień nie odbierze tego mi..!

Do swoich snów powracam
i chcę w pobliżu nocy być
od swoich snów odchodzę
tylko tam
gdzie na jawie mogę śnić... 

wtorek, 26 października 2010

Bo szczęście jest tuż obok nas...

  "Możliwe"

Anna Maria Jopek

Możliwe, że jesteś tu tylko na chwilę
I każdy Twój dzień wydaje ci się błahy,
Lekki, nieważny
Możliwe, że nie chcesz zaufać miłości
A życie bez niej wydaje Ci się łatwe,
Wolne, rozważne

A to nasza ostatnia broń
I wiele wygramy nią

Możliwe, że warto świat zmienić na lepsze
I nie czekaj, by ktoś pomógł w tym Ci
Kochaj i wołaj na wietrze

Że to nasza ostatnia broń
I wiele wygramy nią

Bo to nasza ostatnia broń
I wiele wygramy nią 


"Na dłoni"

Anna Maria Jopek

Tak łatwo z rąk wymyka się. 
Ucieka wciąż, znika  we mgle.
A ty chcesz na własność mieć.
Chcesz zamknąć na klucz
  Przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój prywatny skarb. 
Niemożliwe.
Bo szczęście to przelotny gość. 
Szczęście to piórko
na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się
za nim nie goni. 
Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to, to nie tak.
Ciągle czegoś nam brak do szczęścia, wciąż nam brak,
tak zachłannie brak.
Otwórz oczy. 
Szczęście to ta chwila co trwa,
niepewna swojej urody. 
To zieleń drzew,to dzieci smiech
Słońca zachody i wschody.
Więc nie patrz w dal, bo szczęście jest już obok nas.
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu, wśród chmur,
w ciszy traw.
Szczęście to przelotny gość, przebłysk
słonecznej pogody.
I dużo wie, kto pojął, że szczęście
to garść pełna wody.



sobota, 23 października 2010

Coś optymistycznego...






Gdy czasami leżę beztrosko na łące
podziwiam świat cały; drzewa, liście , słońce.
Tak sobie rozmyślam , opowiem wiec  Tobie..
o tym, co czasami chodzi mi po głowie.

Gdy świat nam się wali, smutki wciąż nękają
i złe, czarne myśli spać w nocy nie dają, 
zamiast żal łykając, łzy po cichu dławić, 
wszelkim przeciwnościom czoła trzeba stawić.

 Ja wierzę głęboko, głowę za to daję,
że po każdym deszczu zawsze słońce wstaje. 
I gdzieś tam daleko, w przestworzach, na niebie,
 malutka gwiazdeczka migoce , na niebie dla Ciebie.

I wlewa nadzieję szepcząc wprost do ucha

WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE...                
 naprawdę, posłuchaj.                         


Irena Jarocka

Tęcza

Błysk gromu zgasł
Wiatr ucichł już
Minęła nas kolejna z burz
To dobry znak, że w migoczącą tęczę
Trzymające się za ręce, patrzymy ty i ja
To dobry znak łuk tęczy niknie w dali
Będziemy pamiętali te chwile wiele lat
Most tęczy, most iskrami lśni
Prowadzi wprost
Przez wspólne dni
To dobry znak
świetlistej tęczy pasmo
Łagodna słońca jasność
W pamięci będzie trwać
To dobry znak
Że w migoczącą tęczę
Trzymając się za ręce
Patrzymy ty i ja


poniedziałek, 18 października 2010

Atlantyda ludzkich serc...


 

Wojciech Młynarski

Atlantyda           

Przez
Szary tłum,
Zadyszany świt,
Smutne dziś.
Przez
Miasta szum
Przez silników zgrzyt
Wciąż goni mnie myśl

Ludzie to miliard wysp
Samotnych do cna
Podobny swój los
Przędą co dnia
Atlantyda czułych serc znika już,
Jeszcze dzień, jeszcze dwa...

Tak
Stanie się,
Weźmie nowy czas
Władzę swą
I
Pogna mnie
Ale dokąd, gdzie?
Donikąd, bo w krąg

                                                                                    
Ludzie jak miliard wysp
Samotnych do cna
Więc jak znajdę ich?
W krąg wiatr i mgła,
Atlantyda czułych serc znikła już
Zimny ton wzięcie ma
Znaleźć ten ton łatwo jest
Lecz słyszę też wciąż S.O.S.
I wyruszam przez morską biel gdzie mój
cel
Falę tnę w smutnej mgle
Bo człowiek woła!
                                                                                       
W tym
Świecie wciąż
Człowiek szansą jest
Największą, choć w krąg
                                                                               
Ludzie jak miliard wysp
Samotnych do cna                                                                   
Lecz wyspy choć dwie
Złączyć się da
Atlantyda czułych serc wróci znów
Tam gdzie Ty
I tam gdzie ja...
 

இڿڰۣ¸

Żadna ludzka istota nie może przeżyć
bez ludzkiej wspólnoty.
    Dalaj Lama 

இڿڰۣ¸

Przyjaźń jest chyba największym darem, jaki
mądrość może ofiarować, aby uczynić
szczęśliwym całe życie.
    Epikur 

இڿڰۣ¸

Wykreślić ze świata przyjaźń...
to jakby zagasić słońce na niebie,
gdyż niczym lepszym ani
piękniejszym nie obdarzyli
nas bogowie.
    Cyceron

                                       

sobota, 16 października 2010

Zagubiona w lesie słów

  "Ate"

Closterkeller

Więcej żądasz, więcej masz - taki jest prawdziwy świat
I nie wiem czy to zmienisz
Więcej kochasz, więcej dasz
I tak na całej Ziemi

Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Może lepiej się łudzić, że Bóg był jednym z ludzi
Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Łatwiej karmić się prawdą, że On jest - tylko zasnął

Zagubiona w lesie słów
Tak jak dziecko co szuka snu, płakałam kiedy brakło sił
Serce kiedyś jak ze szkła, dziś jak hartowana stal
Już nie modlę się tylko czasem krzyczę, krzyczę...

Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Może lepiej się łudzić, że Bóg był jednym z ludzi
Może lepiej nie wiedzieć, że masz tylko siebie
Łatwiej karmić się prawdą, że On jest - tylko zasnął

Więcej żądasz, więcej masz, więcej kochasz, więcej dasz
Tego nikt nie zmieni
Proszę przytul mocno mnie i ukołysz przerwany sen
Śniłam o nadziei...

"Jestem, więc myślę"

Edyta Geppert


Jestem, mojego życia punktem zapalnym
jestem tylko puchem marnym
jestem swoją słabością i siłą
gdy trzeba jestem jakby mnie nie było

Jestem - nie ja jedna
Jestem - czasem komuś potrzebna

Jestem - bo jestem tu i teraz                                         
Jestem - bo żyję i nie umieram
Jestem - bo się nie ukrywam
umiarkowanie jestem szczęśliwa

Jestem - mam to na piśmie
Jestem - jestem więc myślę.


                      

wtorek, 12 października 2010

Kołysanka na dobranoc...




Kołysanka

Krzysztof Kamil Baczyński

Nie bój się nocy - ona zamyka
drzewa lecące i ptasie tony
w niedostrzegalnych, mrocznych muzykach,
w przestrzeni kute - złote demony,
które fosforem sypiąc wśród blasku
wznoszą się białe, modre, różowe,
wznoszą się w lejach żółtego piasku,
w chmurach rzeźbione unoszą głowy. 
 
Nie bój się nocy. Jej puchu strzegą
krople kosmosu, tabuny zwierząt:
oczy w nią otwórz, wtedy pod dłonią
uczujesz ptaki i ciche konie,
zrozumiesz kształty, które nie znane
przez ciebie idąc tobą się staną. 
 
Nie bój się nocy. To ja nią wiodę
ten strumień żywy przeobrażenia,
duchy świecące, zwierząt pochody,
które zaklinam kształtów imieniem.
Ułóż wezbrane oczy w kołysce,
ciało na skrzydłach jasnych demonów,
wtedy przepłyniesz we mnie jak listek
opadły w ciepły tygrysi pomruk. 
 
 
 
 Kołysanka dla ukochanej                     

Akcent

Śpij spokojnie, bo już zasnął dzień
Będę z tobą, gdy nadejdzie sen

Wiatr za oknem na dobranoc zakochanym gra
Zakochanym tak jak ty i ja

Śpij spokojnie, w górze wielki wóz
Zabrał smutki i nie wrócą już
                               
A ja nocy tej przy tobie złe wypłoszę sny
I obudzą się poranne mgły
                                                                                         
Śpij spokojnie, jestem blisko tak
Będę zawsze, miłość ma swój smak

Już niedługo noc odejdzie, świt rozwieje sny
Pozostanie  miłość, ja i ty     


                                                    

                                                                             

niedziela, 10 października 2010

Serce na dłoni...





Trzeba patrzeć przez serce,                                                                               
by widzieć więcej,
by zamiast kształtu dłoni,
zobaczyć pełne ciepła ręce.

Trzeba przez serce spojrzeć,
przez jego oczy wnikliwe,
by koloru oczu nie dojrzeć,
ale spojrzenie życzliwe.

Trzeba przez serce spoglądać,
otworzyć jego wieka,
by nie widzieć, jak kto wygląda,
ale ile ma w sobie z człowieka.

Trzeba sercem zobaczyć
i dobrze zapamiętać,
nie rysy czyjeś twarzy,ale to,
że ta twarz była uśmiechnięta.

By widzieć nie wystarczy tylko
patrzeć by widzieć,
sercem patrzeć trzeba,
ono widzi to,co ważne
w małej kropelce odbicie nieba...

  







 "Miej serce i patrzaj w serce"
   Adam Mickiewicz
                                                      
                      "Kwiaty na to są, ażeby więdły, ale serca są, aby kochały"
         Leopold Staff


"Z reguły życie nie składa się
z wielkich poświęceń i obowiązków,
ale z małych rzeczy;
wśród nich okazywana codziennie
radość i życzliwość
potrafi zdobyć i zaskarbić sobie
czyjeś serce."
                                                                                                     Humphrey Davy   

Phil Bosmans :

"Błogosławieństwem człowieka są:
uśmiech, przyjazny gest, pogodne słowo."


"Wpatruj się w niebo i śpiewaj
z radości, gdyż słońce otula
cię ciepłem i opromienia
światłem – za darmo."
 

"Dobry człowiek jest podobny do kwiatu,
który rozkwita w ciepłych promieniach słońca"



Ze szczęściem bywa czasami
tak jak z okularami. Szuka się
ich, a one „siedzą” na nosie.
Tak blisko?
 
 .

sobota, 9 października 2010

Pod mapą nieba...czyli leżąc pod gwiazdami

                                                    
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Pod mapą nieba...

1

Podziwu godny? Wszechświat?
W zimnym blasku gwiezdnych swoich przechwał?
Nie, tylko człowiek, Adam, godny jest pochwały,

On, bezczelny i wytrzymały,
On, przez gwiazdy prześladowany,
Przez mgławice poszkodowany...

2

Chmuro gwiazd, słodko w górze drzemiesz,
Promieniując nam słowo: harmonia!...
Lecz jak ci wybaczyć Ziemię,
Nieskończoności moja?

Dopuściłyście, gwiazdy,
Abyśmy biedni byli i okrutni!...

Więc cóż mi z natchnionego pegaza,
Cóż mi z namiętnej Lutni?
Bo i cóż z najpiękniejszej sukni,
Gdy ją splamiła skaza? 
 
Wisława Szymborska

Nadmiar

Odkryto nową gwiazdę,
co nie znaczy, że zrobiło się jaśniej
i że przybyło czegoś czego brak.

Gwiazda jest duża i daleka,
tak daleka, że mała,
nawet mniejsza od innych
dużo od niej mniejszych.
Zdziwienie nie byłoby tu niczym dziwnym,
gdybyśmy tylko mieli na nie czas.

Wiek gwiazdy, masa gwiazdy, położenie gwiazdy,
wszystko to starczy może
na jedną pracę doktorską
i skromną lampkę wina
w kołach zbliżonych do nieba:
astronom, jego żona, krewni i koledzy,
nastrój niewymuszony, strój dowolny,
przeważają w rozmowie, tematy miejscowe
i gryzie się orzeszki ziemne.

Gwiazda wspaniała,
ale to jeszcze nie powód,
żeby nie wypić zdrowia naszych pań
nieporównanie bliższych.

Gwiazda bez konsekwencji.
Bez wpływu na pogodę, odę, wynik meczu,
zmiany w rządzie, dochody i kryzys wartości.

Bez skutków w propagandzie i przemyśle ciężkim.
Bez odbicia w politurze stołu obrad.
Nadliczbowa dl policzonych dni życia.

Po cóż tu pytać,
pod iloma gwiazdami człowiek się rodzi,
a pod iloma po krótkiej chwili umiera.

Nowa.
- Przynajmniej pokaż mi, gdzie ona jest.
- Między brzegiem tej burej postrzępionej
a tamtą, bardziej na lewo, gałązką akacji.
- Aha – powiadam.

z tomiku „Ludzie na moście”, 1986

Kenneth Rexroth

Serce Heraklesa

Leżąc pod gwiazdami
W letnią noc, późno, kiedy jesienne
Konstelacje wstępują w niebo
I Gwiazdozbiór Herkulesa
Zniża się ku zachodowi,
Biorę teleskop
I patrzę, jak Deneb
Zmierza do zenitu.
Moje ciało śpi. 
Jedynie
Oczy i mózg nie śpią.
Gwiazdy stoją wokół mnie
Jak złote oczy. Teraz już nie wiem,
Gdzie zaczynam się, gdzie być przestaję.
Lekki powiew w ciemnych sosnach
I niewidzialna trawa,
Przechylająca się ziemia, mrowiące się gwiazdy
Patrzą okiem, które widzi siebie.


tłum. Czesław Miłosz

John Keats
Jasna gwiazdo

Jasna gwiazdo, o, gdybym mógł tak nieprzerwanie

Jak ty — nie, nie promienieć samotnie, wysoko

Jak na wieczność rozwarte, w natury otchłanie

Bezsennie zapatrzone pustelnika oko;

Nie śledzić, jak w odwiecznym kapłańskim mozole

Wody mórz obmywają ludzkich lądów brzegi,

Lub jak na ostre rysy łańcuchów gór w dole

Maską czystą i miękką opadają śniegi;

Nie — raczej nieprzerwanie jak ty i niezmiennie

Trwać jak teraz, skroń tuląc do piersi dziewczęcej,

Czuć bez końca, jak oddech unosi ją sennie,

Na sen nie tracić odtąd ani chwili więcej

I wciąż, wciąż słyszeć równy puls serca w tej piersi,

I żyć tak wiecznie — albo zapaść w wieczność śmierci. 


                                                                     


Stara baśń...

 Bajm 

Stara baśń

Zanim wybierzesz jedną z dróg
Zanim miłości spełnisz cud
Nim nienawiści poznasz smak,
O której nocą szepcze wiatr
 
Zanim Cię wciągnie życia stres
Nowe problemy, nowy wiek
Opowiem Ci o jednej z dróg,
Po której kiedyś ktoś już szedł

Bajki, czasem lubisz mówić te bajki
Znaki tamtych czasów są wśród nas
Nastrój, do wszystkiego trzeba mieć nastrój
Wiatru czasem musisz chwycić się

Ten świat, jakby ze szkła
Może go stłuc jeden ruch ręką
To był świat, jakby ze szkła
Postaraj się o tym pamiętać

Opowiedz mi tę starą baśń
Nim nowy dzień obudzi nas
Zatrzymam w sobie słowa te
I wyobraźni wrzucę bieg

Niech nas kołysze tamta łódź,
O czterech twarzach jeden Bóg
I tamta miłość, której ślad
Na zawsze już zostanie w nas                                                           
                                                                                                      
Bajki, czy to tylko dzisiaj są bajki?
Znaki tamtych czasów są wśród nas
Nastrój, niekoniecznie trzeba mieć nastrój
Wiatru, żeby wiatru chwycić się

I poznasz ten świat, jakby ze szkła
Może go stłuc jeden ruch ręką
To był świat, jakby ze szkła
Postaraj się o tym pamiętać

Zanim spełnisz miłości cud

Wybierz jedną z dróg  ...          

     

czwartek, 7 października 2010

WILCZARZ

Wilczarz z wiernym Przyjacielem, nietoperzem Gackiem

Wilczarz jest  bohaterem rosyjskiej fantasy  napisanej przez Marię Siemionową - ostatnim wojownikiem z rodu Szarego Psa. Dzięki niezwykłej sile charakteru zdołał przeżyć okrutną niewolę w kopalniach szmaragdów i wywalczyć sobie wolność. Już mu na niczym nie zależy, chce tylko jednego - zemsty - ostatni potomek prastarego rodu Szarych Psów żyje myślą o zgładzeniu tych, którzy przed laty wymordowali jego rodzinę a jego skazali na niewolę.


Wilczarz stoczy mnóstwo walk, zyska sobie wiernych przyjaciół, pozna dalekie krainy i nigdy nie pozostanie obojętny wobec krzywdy słabszych. 

Wilczarz jako ochroniarz Kniezinki Hellony
 Fragment :

"Tylko w bajkach szlachetni wrogowie nisko kłaniają się umierającemu herosowi i wycofują się, pozostawiając go sam na sam z niebiosami. Winitar może tak by postąpił. Ale nie ludzie Promienia. Natarli... A wtedy za plecami Wilczarza w obłoku mgły coś się poruszyło.
Pierwszy rozdarł szarą, skłębioną mgłę szybkimi ruchami skrzydeł nietoperz Gacek. Rzucił się na jednego z Solwenów i przejechał mu po twarzy pazurami. W ślad za Gackiem na skalną półkę wyskoczyło troje ludzi. Tak rodzą się opowieści o niebiańskich wojownikach, wysłannikach bogów. Mężczyzna i młoda dziewczyna wznieśli ręce w groźnym geście. Postawy i spojrzenia nieśmiałej Neelith mogłaby pozazdrościć sama wojowniczka Ertana. Trzeci z wysłanników, złotowłosy Arrant, objął upadającego Wilczarza:
- Trzymaj się, przyjacielu barbarzyńco... Trzymaj się i nie umieraj!
Jak śmiesz nazywać mnie barbarzyńcą? - chciał powiedzieć Wilczarz, ale nie starczyło mu sił".


 Na podstawie tej powieści powstał w 2006 r film produkcji rosyjskiej pt. "Volkodav - Ostatni z rodu Szarych Psów " ( Volkodav iz roda serykh psov  )
Różni się nieco fabułą od książki , jak to zwykle bywa przy tego typu ekranizacjach ale jest zachowany klimat i duch powieści.

Wilczarz wraz ze zdradzieckim kuzynem Kniezinki Hellony - Promieniem ( po lewej )

Zdania na temat tego filmu są podzielone , spotkałam się zarówno z negatywnymi jak i pozytywnymi. 
Osoby negatywnie nastawione twierdzą iż jest to film klasy B, mizerne fantasy bez konkretnych efektów specjalnych. Natomiast ja należę do tych którym film się podobał i pod wpływem tegoż filmu sięgnęli do książki. Film może nie emanuje z ekranu porażającymi efektami , ale cóż z tego ? Wcale to nie szkodzi , po co komu efekty, kiedy jest rewelacyjny główny bohater . Film ma klimat i o to chodzi. 
Przyzwyczailiśmy się do amerykańskich super produkcji i być może niektórym ciężko się przestawić na inny odbiór , zwłaszcza język rosyjski ... a  warto.


Jedynie do jednej rzeczy mam zastrzeżenia, szykując ekranizację danej książki w tym wypadku " Wilczarza" scenarzyści lubią zmieniać nieco fabułę, więc film różni się dość mocno od książki ale na szczęście jest to do przełknięcia. 

Wierny ochroniarz Wilczarz i Kniezinka Hellona

 Książka Marii Siemionowej " Wilczarz" ukazała się w 2007r wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Pozostaje mieć jedynie nadzieję ( bo wpływu raczej żadnego nie mamy )  iż ukażą się pozostałe książki z serii o Wilczarzu. Na co z niecierpliwością oczekuję!

Galeria :


Rana odniesiona w obronie Kniezinki Hellony

Zdradziecki Promień - fałszywie oskarża Wilczarza przed Helloną
od lewej : Wilczarz, Kniezinka Hellona oraz wojowniczka Ertana